Czym w Pierwszej Kolejności Zaspokajać Głód?

Głód - żywność
Głód – żywność

Pytanie może wyglądać w pierwszej kolejności na retoryczne i być może podchwytliwe. Ktoś powie, no jak to czym? Po prostu coś zjem. Sprawa wydaje się banalnie prosta, ale w rzeczywistości taka nie jest. Na początku należy wyjaśnić, że głód ma dwa oblicza – dobre i złe. Oblicze dobre oznacza, że organizm wysyła nam sygnały, abyśmy dostarczyli mu składników odżywczych, np. aminokwasów, mikroskładników, witamin, enzymów, kwasów tłuszczowych itd. Czyli będzie to naturalny i prawidłowy mechanizm, mający na celu sprostać aktualnym potrzebom organizmu. Natomiast drugie oblicze głodu jest błędnym sygnałem, który jest zniekształconym odczuciem chęci zaspokojenia głodu – najczęściej jego przyczyną są błędne nawyki żywieniowe, przyzwyczajenie podjadania w danych okolicznościach np. przy TV, podjadanie z nudów, zanieczyszczenie organizmu toksynami, nieprawidłowe środowisko w jelitach, szybkie i niedokładne jedzenie w stresie podczas krótkich przerw w pracy itp. To doprowadza do przemęczenia organizmu i częstego pojawiania się stanów depresyjnych, przez co ponownie sięgamy po produkty często mało wartościowe, które mają za zadanie dodania nam energii i przede wszystkim poprawienie humoru. Tylko że to nie rozwiązanie problemu, a jego dodatkowe pogłębianie.

Normalnym stanem jest gdy np. brakuje nam jakichś składników mineralnych i organizm wysyła nam sygnał, byśmy sięgnęli po pokarm, który te niedobory uzupełni. Błędną interpretacją tego sygnału jest nawykowe sięganie po jedzenie, które lubimy i którego spożywanie sprawia nam przyjemność, a które niekoniecznie dostarcza nam brakującego składnika/ów. Ludzie zatracili własny instynkt, który w tym przypadku jest najlepszym kompasem i zamiast postępować w zgodzie z głosem podświadomości, podejmują świadome decyzje, np. „będę jadł przez 30 dni tylko zupki chińskie, żeby zaoszczędzić na nowy samochód”. To niesłychane jakimi ludzie są ignorantami, jak lekceważą profilaktykę zdrowia i w jak nieodpowiedzialny sposób brną złą ścieżką, niejednokrotnie wmawiając sobie i innym, że „od czegoś trzeba umrzeć”, tak naprawdę z braku (świadomego bądź nie) wiedzy na temat zależności pomiędzy odżywianiem, a zdrowiem i długością życia. Jedzenie jest źródłem energii i budulcem komórek naszego ciała. Każdy z nas powinien sobie uzmysłowić, że jemy dla życia, a nie – żyjemy by jeść. Im składniki których dostarczamy będą bliższe naturze, czyli mniej przetworzone, a bardziej odżywcze, tym silniejszy fundament postawimy pod nasze zdrowie, co jest istotne zwłaszcza u małych dzieci, które szybko się rozwijają i wpajają sobie nawyki żywieniowe (lepsze, bądź gorsze), co będzie miało wpływ na resztę ich życia. Ludzie często mówią o chorobach genetycznych, które dziedziczą po matce, ojcu, babce, a tak naprawdę to nie choroby przekazywane w genach, a nawyki odżywiania, które po nich dziedziczymy. Odżywiamy się tak samo jak nasza rodzina, popełniamy często te same błędy i chorujemy na te same choroby. To takie proste, nie zwalajmy więc odpowiedzialności na kogoś innego, zamiast na swoje uczynki.1

Gdy coraz bardziej brniemy w świadome decyzje podczas przygotowywania posiłków i im bardziej nasz organizm w związku z tym i wieloma innymi czynnikami będzie zanieczyszczony, tym bardziej zatracimy nasz intuicyjny kompas w wyborze pokarmów. Doprowadzi to także do zatracenia wrażliwości kubków smakowych (znajdują się na języku), na często subtelny smak produktów naturalnych, z powodu przyzwyczajenia ich do skrajnie przyprawionych pokarmów – słodkie, ostre, słone, kwaśne, co oznacza po prostu jedzenie przetworzone, które towarzyszy nam na każdym kroku – FastFoody, szybkie puste przekąski, nawyk używania tanich przypraw na bazie najbardziej szkodliwej soli – kuchennej, z dodatkami konserwantów, wzmacniaczy i innych sztucznych dodatków. W efekcie tego tracimy ochotę sięgnięcia po świeże naturalne i przeważnie mniej wyraziste produkty, bo one nam nie smakują i wydają się jałowe.

Miał być krótki artykuł, a wyszło jak zawsze:-) Ok, więc czym powinniśmy się kierować, aby przywrócić nasz naturalny kompas do użytku i by dla odmiany brnąć we właściwym kierunku? Poniższe podpunkty powinny Ci w tym pomóc:

Głód powinien wskazywać na potrzebę dostarczenia konkretnych wartości odżywczych, a nie jedynie zapchania brzucha byle „niby” bułką z margaryną i nic nie wartą wędliną, która zawiera 30% mięsa i całą tablicę Mendelejewa.
Prawdziwy głód nigdy nie pojawi się szybciej niż 2 godziny po posiłku lekkim i co najmniej 3 godziny po posiłku bardziej sytym. W pierwszej kolejności należałoby przede wszystkim kierować się zasadą sięgania po zdrowe zamienniki, nie od razu rewolucja, a drobne zmiany, by stopniowo przyzwyczajać się do zmodyfikowanego stylu odżywiania. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.
Zanim cokolwiek wsadzisz do ust, wypij w pierwszej kolejności szklanke wody ze szczyptą soli himalajskiej i ćwiartką wyciśniętej cytryny. Bardzo często uczucie głodu oznacza pragnienie organizmu, co jest przez nas błędnie sygnalizowane jako głód. Więc wypij najpierw wodę, a być może okaże się że nie jesteś po niej głodny lub najprawdopodobniej zjesz nawet 25% mniej jedzenia, a nawodniony organizm znacznie skuteczniej poradzi sobie z trawieniem.
Najważniejsze to spożywanie każdego posiłku jednorazowo, czyli zaczynasz jeść, kończysz i kilka godzin bez myślenia o jedzeniu. Wiele osób niestety robi tak, że zjada posiłek powiedzmy o 16, a o 16:30 sięga po kawałek czekolady, kawę i ciasto, jakiegoś cukierka itp. Niby mało, niby nic, a tak naprawdę to bardzo niebezpieczny nawyk. Takie często podjadanie małej ilości jedzenia, które do tego często jest wysoko przetworzone doprowadza do nadwyżki energii (problemy z nadwagą, otyłością i przeciążenie organów wewnętrznych), problemów z jelitami i całym układem pokarmowym (zgaga, wzdęcia, niestrawność, wrzody, zaparcia itp.), samo zatruwania organizmu, przyćmienia umysłu, problemów z układem krążenia itp.
Jedz tylko wtedy gdy jesteś naprawdę głodny – czyli wtedy gdy nie marudzisz i nie zastanawiasz się 15 minut co zjesz, tylko wiesz konkretnie po co sięgnąć, jesz to ze smakiem i kierujesz się zasadą by wybierać produkty jak najmniej przetworzone, czyli wartościowe odżywczo.
Przede wszystkim należy się kierować intuicją. To nasz jedyny sprzymierzeniec, którego gdy nauczymy się słuchać, to każda nasza kolejna decyzja będzie bardziej trafna niż poprzednia a nasz wewnętrzny głos będzie coraz silniejszy i mądrzejszy, bo najzwyczajniej w świecie zaczniemy się oczyszczać, a czyste ciało to bardziej prawidłowe odruchy i sygnały.
Tak więc do dzieła, wykorzystaj poznaną tu wiedzę w praktyce, aby przekonać się o jej wartości. Natomiast jeżeli będziesz się stresował i pojawi się chęć sięgnięcia po coś niewskazanego, to najlepiej wyjdź z domu na spacer. Dotlenisz organizm, a ochota na jedzenie minie. Zanim się obrócisz poczujesz prawdziwą chęć na zjedzenie czegoś wartościowego, wtedy Twój układ pokarmowy będzie na to gotowy;-)

Zacznij Prowadzić Dziennik Zdrowego Stylu Życia

Zdrowy tryb życia
Zdrowy tryb życia

Wiele osób chcąc prowadzić zdrowy styl życia, ze względu na problemy z wagą, czy po prostu chęć uzyskania wysportowanej sylwetki i zdrowia, zaczynają wprowadzać w swoim życiu bardzo wiele zmian. Jedna goni drugą, zmieniają jeden element, później kolejny i jeszcze następny lub od razu wskakują na głęboką wodę, wyciągając niewłaściwe wnioski z jakiegoś kolorowego czasopisma. Przemieszczają się z punktu A (gdzie byli na początku), do punktu B (gdzie zaszli obecnie). To jak postępują
odzwierciedla ich późniejsze wyniki. I nie ma tutaj o czym mówić, bo oczywiście zmiany są nieuniknione, jeżeli chcemy zmienić obecny stan rzeczy, który doprowadził nas do danej sytuacji, a świetnie opisuje to ten Cytat:

„Robienie w kółko tego samego, a oczekiwanie odmiennych efektów, to definicja szaleństwa” – Albert Einstein

Dlatego też warto od samego początku, gdy zaczynamy wprowadzać zmiany w swoim życiu, zacząć prowadzić „dziennik zdrowego stylu życia”. Jest on niczym innym jak zwykłym zeszytem lub notesem, w którym wpisujemy:

data, dzień,
pora wstawania i chodzenia spać,
ilość wypróżnień,
wszystko co zjesz, w jakiej ilości i o której godzinie,
wszystko co wypijesz, w jakiej ilości i o której godzinie,
każdy wysiłek fizyczny jaki wykonasz – sport, spacery, zakupy, itp. itd.,
samopoczucie, ilość energii i motywacji do działania,
waga ciała – nie częściej niż raz w tygodniu,
Jest to posunięcie bardzo strategiczne i mądre, gdyż dzięki temu unikniemy bardzo wielu wątpliwości, typu: w jaki sposób znalazłam się w obecnej sytuacji, od czego zaczęłam, co zmieniłam, co sprawiło że czuję się tak i tak, jak postępowałam, czego nie robiłam? Unikniesz tych i jeszcze wielu pytań, gdyż po prostu będziesz w stanie się cofnąć do konkretnego dnia, tygodnia czy godziny i sprawdzić co wtedy zrobiłaś. I po około 2 tygodniach będziesz mogła ze swoich notatek wyciągnąć mnóstwo wniosków i wskazówek na przyszłość. A jeszcze lepszym wyjściem jest śledzenie na bieżąco tego co robisz i na bieżąco wprowadzanie korekt i zmian.

Prowadząc dziennik zdrowego stylu życia, będziesz wiedziała:

jak na zmiany reaguje Twój układ pokarmowy – gazy, wzdęcia, bóle brzucha, nieświeży oddech, biały nalot na języku,
przekonasz się co Ci służy, a po czym czujesz się źle,
po co najczęściej sięgasz, jakie stosujesz zamienniki zjadanego dawniej niezdrowego jedzenia,
jak Twój organizm reaguje na zmiany – samopoczucie, poziom energii, pobudzenie, ociężałość, lekkość, odporność,
czy pojawiły/poprawiły się lub ustąpiły/pogorszyły: sińce pod oczami, kondycja skóry, włosów i paznokci, wysypki, skurcze mięśni, itp
na co masz ochotę w zależności od pory dnia, ilości ruchu w danym dniu, zmęczeniu, pogodzie,
jakie pory jedzenie Ci najbardziej służą – kiedy Ci się chce jeść, a kiedy nie,
jakie rodzaje płynów i w jakiej ilości Ci najbardziej służą, łatwo gaszą pragnienie
jak pory kiedy chodzisz spać i ilość snu przekładają się na poziom energii, chęci na zachcianki i osiągi na treningu w dniu następnym,
Jaki rodzaj sportu i w jakiej ilości sprawia, że czujesz się naprawdę dobrze – oczywiście z czasem się to zmieni, jak i Twoje możliwości treningowe,
Dziennik zdrowego stylu życia, to bardzo fajna rzecz, bo będziesz mogła po prostu dostrzec zależności tego co robisz/jak postępujesz i jaki ma to wpływ na Ciebie, Twoje samopoczucie i rezultaty w redukcji wagi, zdrowiu i sprawności. Poznasz swoje dobre i złe nawyki i reakcje swojego organizmu na nie. Unikniesz wielu nieprzyjemności i wątpliwości. A to wszystko z kolei pozwoli Ci postępować bardziej instynktownie i naturalnie, wybierając to i skupiając się na tym, czego faktycznie potrzebujesz i co Ci służy.

Oczywiście na początku warto stopniować zmiany, zaczynając nie od nagłych zmian, a małych kroków. Warto zapoznać się wcześniej z wpisem … 3 kroki do szczęśliwego odchudzania. Nowe produkty i zamienniki wprowadzaj powoli i w małych ilościach, gdyż w innym przypadku łatwo mogłaby Cię zmylić sytuacja, gdy po zjedzeniu np. 5 bananów czy 200g płatków owsianych, poczułabyś się po prostu źle, co mogłoby zostać przez Ciebie błędnie zinterpretowane, że produkty te Ci nie służą. Nawet po małej ilości płatków owsianych możesz mieć wzdęty brzuch, ale z pewnością po kilku dniach regularnego ich spożywania powinno to ustąpić. Może to być reakcją po prostu na większą niż dotychczas ilość błonnika, w który płatki owsiane są bogate, a do której nie jesteś zbyt przyzwyczajona. Na pewno nie powinno to być przyczyną rezygnacji z nich, bo naprawdę są bardzo wartościowe i warto je zjadać przynajmniej kilka razy w tygodniu. Poza tym nasz organizm potrafi się bardzo szybko przyzwyczaić do nowej sytuacji, zwłaszcza gdy dajesz mu coś zdrowego i wartościowego;-)

Wskazówka dla Ciebie…

Jak dokładnie wiedzieć co i kiedy zjedzone wpływa na Twoje samopoczucie, dolegliwości ze strony układu pokarmowego i poziom energii? Możesz to zrobić w bardzo prosty i korzystny dla siebie sposób. Otóż zrób sobie jednodniową głodówkę, tzn. zjedz lekkie śniadanie, później nic i dopiero kolejne śniadanie następnego dnia. Rano w dzień w który będzie głodówka, wypij napar z ziółek przeczyszczających, w ciągu dnia dużo się ruszaj i pij sporo wody, herbatek ziołowych, soków z cytrusów zmieszanych z wodą. Zioła przeczyszczające pozwolą Ci oczyścić jelita (następuje to po około 6-12 godzinach), dzięki czemu następnego dnia gdy z rana zjesz śniadanie, będziesz dokładnie wiedzieć po ilu godzinach od jego zjedzenia następuje wypróżnienie.

To pozwoli Ci na właściwą interpretację ewentualnych dolegliwości ze strony układu pokarmowego i reakcji Twojego organizmu na to co zjadasz. Bo gdy zjadasz śniadanie np. o 9:00, później kolejny posiłek o ~14:00, a o 15:00 zaczyna Cię boleć brzuch, pojawiają się gazy, wzdęcie i dyskomfort, to będzie to zdecydowanie wina raczej śniadania niż obiadu. A dowiesz się tego właśnie wtedy, kiedy będziesz świadoma ile czasu zajmuje „jedzeniu” przejście całej drogi przez Twój układ pokarmowy. Jest to duże uproszczenie, ale mam nadzieję, że ten przykład dobrze odzwierciedli to jak się sprawy mają i da Ci obraz tych zależności. Dzięki temu będziesz mogła znacznie skuteczniej wkraczać w zdrowy styl życia, postępując właściwie, z coraz większą korzyścią dla siebie;-)

Co to jest Głód?

Odżywianie - co to jest głód
Odżywianie – co to jest głód

Odpowiedź może się wydawać banalnie prosta, ale czy na pewno? Co to jest głód? Hmm Według wikipedii głód to fizjologiczne odczucie organizmu związane z niedoborem pożywienia – składników pokarmowych jak białek, węglowodanów, tłuszczy, witamin, minerałów. Oczywiście jest to prawda, ale chciałbym tutaj co nieco to rozwinąć.

Mianowicie wyobraź sobie taką sytuację, siedzisz sobie w domu przed komputerem i zaczynasz odczuwać głód, co wtedy robisz? A no idziesz i przyrządzasz sobie posiłek, tylko pytanie co jesz? Aaa, pomyślisz jak to co, to co lubię, no właśnie i tutaj może się pojawić problem, gdyż nie zawsze to co wdanej chwili jemy jest związane z naszymi aktualnymi potrzebami fizjologicznymi – czyli tym co akurat nasz organizm potrzebuje.

Pamiętasz o czym pisałem w tym wpisie – „Pierwsze Kroki w Kierunku Skutecznego Odchudzania!”, jeśli nie to zapraszam do przeczytania, w skrócie przypomnę że chodziło m. in. o to, że „problem z nadwagą i otyłością jest spowodowany przez ciągłe zjadanie jedzenia małowartościowego, czyli niezaspakajaniu potrzeb organizmu, co doprowadza do nadwyżki energii i odkładania się tkanki tłuszczowej”.

Organizm bardzo często sam daje nam znać że ma aktualnie jakąś potrzebę, podobnie jak u kobiet ciężarnych, które mają nie raz bardzo dziwne potrzeby;). Bardzo często te sygnały wysyłane nam przez nasz organizm są błędnie odbierane i nawet zwykłe pragnienie może być przez nas odbierane jako głód, który zaspokajamy jedzeniem, co znowu powoduje nadwyżkę kalorii i tak w kółko.

Niewłaściwe odżywianie jeszcze pogłębia ten stan, gdyż organizm jest osłabiony, podtruty, schorowany i bardzo często sam wysyła nam błędne sygnały. Dlatego trzeba zawczasu zmienić swoje podejście do jedzenia i zacząć się zdrowo odżywiać, a głód trzeba umieć interpretować.

Można to zrobić w bardzo łatwy sposób, np. przypuśćmy że mówimy o osobie zdrowej, ktoś taki ma ochotę na coś słodkiego, więc zakładając że nie ma cukrzycy, najnormalniej w świecie jego organizm ma zapotrzebowanie na energie czyli węglowodany inaczej cukry. Taką potrzebę można zaspokoić na dwa, a nawet trzy sposoby, z których preferuje tylko dwa. Można zjeść coś słodkiego np. batonik, co wyjdzie dla niego niekorzystnie, można zjeść jakiś owoc, suszone owoce i można też nic nie zjeść. W drugim i trzecim przypadku sobie nie zaszkodzimy, a nawet wyjdzie to na dobre, w zależności od sytuacji.

Podobnie będzie w przypadku mięsa, chęć na nie może być sygnałem że organizm potrzebuje białka, co możemy zaspokoić jedząc drób, jaja, orzechy itp. Nawet nie raz brak witamin jest sygnalizowana głodem, na co odpowiadamy posiłkiem, który nie koniecznie te witaminy zawiera, ale za to ma sporo zbędnych kalorii.

Sam doświadczyłem takiej sytuacji, gdzie byłem głodny i postanowiłem sobie przed posiłkiem wypić świeży sok wyciśnięty z warzyw i po jego wypiciu po kilkunastu minutach poczułem się syty. Oczywiście ta sytość nie trwała nie wiadomo jak długo, ale to bardzo fajnie pokazuje że można sobie pojeść i się przy tym nie objeść. Trwało by to dłużej gdybym zamiast soku zjadł sobie dużą sałatkę warzywną z dodatkiem przypraw, oliwy i orzeszków. Taki posiłek jest naprawdę bardzo sycący, wierzcie mi wiem co mówię;)

Oczywiście opisane wyżej przykłady to duże uproszczenie, ale powinno dać Ci do myślenia. Trzeba umieć odróżniać prawdziwy głód, czyli potrzeby fizjologiczne organizmu na składniki pokarmowe od „niby” głodu, który nie ma za zadanie nic prócz zaspokojenia naszej aktualnej zachcianki lub poprawienie humoru. „Niby” głód może się pojawić przy wielu okazjach, gdy czujemy jakiś przyjemny zapach jedzenia w domu, restauracji czy gdziekolwiek, gdy widzimy że ktoś je w tv czy w domu, gdy jesteśmy smutni, spragnieni, gdy burczy nam w brzuchu;) tym Cię chyba zaciekawiłem co?

Burczenie w brzuchu to nie jest sygnał do jedzenia, tylko oznaka że żołądek się kurczy do normalnych rozmiarów po obfitym jedzeniu, które go rozciągnęło przez swoją objętość i nie jest to równoznaczne z musem jedzenia, bo niekoniecznie wtedy potrzebujemy pożywienia. I dobrze wręcz jest gdy pozwolimy żołądkowi powrócić do jego pierwotnego rozmiaru, nie byłoby takiej potrzeby gdybyśmy się nie objadali i zjadali mniej, ale bardziej odżywczo.

Mam nadzieję, że powyżej wyjaśniłem w jasny sposób jak powinno się właściwie interpretować poczucie głodu, w taki sposób aby na tym dobrze wyjść, szkodliwe jedzenie zamieniając na zdrowsze, starając się przy tym wczuć w swoje potrzeby. Gdyby jeszcze były jakieś pytania lub wątpliwości do zapraszam do komentowania;) Zapoznaj się także z tym ciekawym wpisem Jak Odżywiać się na co Dzień, by być Zdrowym i Chudnąć?

Wszystko o Efekcie JO-JO

Odżywianie
Odżywianie

Efektu jo-jo którego tak wszyscy się boją, chcąc przejść na jakąś dietę czy po prostu się odchudzić, można tak naprawdę bardzo łatwo uniknąć. Ale na początek wyjaśnijmy sobie co to tak właściwie znaczy?

Efekt jo-jo bardzo często następuje po okresie odchudzania, kiedy dana osoba stosując takie czy inne sposoby, schudła powiedzmy 10kg. Oczywiście jest z tego faktu bardzo zadowolona, gdyż są to owoce jej ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń, tylko że teraz osoba ta osiągnęła już swój cel (schudła te 10kg) i uważa, że jej „dieta” się skończyła, wówczas wraca do sposobu odżywiania sprzed odchudzania i przez to przybiera na wadze jeszcze więcej kg niż ważyła przed odchudzaniem i tak w kółko. To właśnie jest efekt jo-jo czyli brak konsekwencji i odpowiedniej wiedzy podczas odchudzania.

Organizm głodzony, bo tak przeważnie się postępuje radykalnie ograniczając ilość zjadanych kalorii na rzecz jakiejś „super diety” zwalnia tempo metabolizmu i faktycznie w pierwszych momentach zaczynami chudnąć, ale jest to głównie woda której się pozbywamy oraz straty tkanki mięśniowej, niewiele z tego to tkanka tłuszczowa. I przechodzi wówczas na tzw. fazę oszczędzania, czyli wszystko co się tylko da, organizm stara się upakować jako tkankę zapasową na jeszcze większe głodówki, by po prostu przetrwać.

I właśnie dlatego gdy po tym krótkim okresie radykalnego odchudzania wracamy do starych nawyków odżywiania, organizm stara się jak najbardziej zabezpieczyć na przyszłość, gdyby ewentualnie znowu został postawiony w takiej sytuacji. Wtedy bardzo szybko wraca stara waga + dodatkowe ekstra kilogramy = efekt jo-jo, czyli cała nasza praca idzie na marne.

Efekt jo-jo może być także skutkiem niewłaściwego odżywiania, czyli nie tylko przez zbyt małą ilość zjadanego jedzenia, ale także zjadania jednej i tej samej wąskiej grupy produktów, czyli nie urozmaicając jadłospisu nie dostarczamy wszelkich potrzebnych składników odżywczych, co także może wpłynąć na późniejsze efekty i pojawienie się efektu jo-jo.

Już wspominałem w jednym z pierwszych wpisów, że najkorzystniej nie decydować się na żadną super dietę odchudzającą, tylko po prostu należy się zacząć zdrowo odżywiać, czyli zrezygnować i wyeliminować wszelkie szkodliwe, przetworzone i zawierające szkodliwe dodatki jedzenie, a spożywać jak najwięcej naturalnych produktów pełnowartościowych i dbać przy tym aby to jedzenie było jak najbardziej urozmaicone. Wtedy zaczynając się tak odżywiać długofalowo, nie tylko oczyścimy, wzmocnimy i lepiej odżywimy organizm ale także uchronimy się przed efektem jo-jo.

Na początku odchudzania mamy dużą motywację bo dowiedzieliśmy się tego i tego na temat tej czy tamtej diety, jesteśmy naładowani pozytywną energią i chęcią do działania. Zaczynamy wprowadzać zmiany, często radykalne, ale dzięki temu że jesteśmy tak zdeterminowani to nic nie jest w stanie stanąć nam na drodze. Po kilku tygodniach, zaczynamy dostrzegać efekty tych działań, np. „Jest, udało mi się schudnąć te 5kg przed sylwestrem”. No a skoro osiągnęłam już swój cel, to już nie muszę się aż tak starać i mogę sobie pozwolić na małe co nieco i rzeczy, których podczas „diety” musiałam sobie odmówić.

Osoba taka bardzo szybko zauważy jak jej waga wraca do tej sprzed odchudzania i nawet jeszcze większej, a dodatkowo doświadczy efektu „jo-jo” w motywacji, bo skoro tak długo się starała żeby coś osiągnąć, a teraz w ciągu np. 10 dni wszystko straciła i ma jeszcze większy problem, to ciężko jej będzie się z tego otrząsnąć. Mamy wtedy do czynienia z efektem jo-jo zarówno fizycznym jak i psychicznym, gdyż już nie wystarczy zacząć od nowa wprowadzać zmian ale trzeba się znowu zmotywować, co w takim przypadku może być trudniejsze niż wcześniej. I właśnie tutaj pomocny może się okazać fragment książki „Efekt jo-jo w motywacji”, który za darmo można pobrać >>tutaj<<.

Częste wahania poziomu wagi są także bardzo niebezpieczne, gdyż podnoszą ryzyko zachorowań choćby na choroby serca czy nawet stawów, dlatego podczas odchudzania należy zadbać o to aby chudnąć stabilnie, średnio 1kg na tydzień, ale za to długofalowo, czyli tydzień w tydzień 1kg. I nie ma sensu tego tempa przyśpieszać, gdyż efekty tego mogą być odwrotne od zamierzonych i nie można schudnąć w krótkim czasie nie wiadomo ile kg, które przybywały nam one przez lata, na wszystko trzeba czasu.

Trzeba znaleźć swoją optymalną wagę, (nie taką jaką nam wskazuje jakaś tabelka, bo każda osoba jest inna i nie można wszystkich uśredniać), taką z którą czujemy się dobrze, dobrze wyglądamy, jesteśmy pełni energii, chętnie się ruszamy i po prostu chce nam się żyć:) Dlatego tak istotne jest aby prawidłowo się odżywiać nie tylko podczas samego odchudzania, ale także i po nim, a najlepiej to zmienić styl życia, czyli konsekwentnie powoli wprowadzić odpowiednie zmiany i się tego trzymać, gdyż zdrowie jest tylko jedno i kto ma się o nie zatroszczyć jak nie my sami?

Ważne także oprócz zmian w sposobie odżywiania jest ruch najlepiej regularny na świeżym powietrzu, róbmy to co lubimy i sprawia nam przyjemność, wtedy będziemy mieli większe chęci do dalszych treningów i zwiększaniu jego intensywności oraz zapobiegniemy także w pewnym stopniu efektowi jo-jo.

Jeżeli spodoba Ci się ten świetny fragment książki, który możesz pobrać powyżej, to >tutaj< możesz zainwestować w pełną wersję tej książki. Zapoznaj się także z tym ciekawym wpisem Dlaczego Odchudzanie w wielu przypadkach jest mało Skuteczne?